Events

Kot z Ursusa

17.02.2018r.

Miejsce: Biblioteka Publiczna Dzielnicy Ursus m.st.Warszay ul. Plutonu AK  „Torpedy”47

Biblioteka Publiczna im. W. J. Grabskiego w Dzielnicy Ursus
z okazji Światowego Dnia Kota zaprasza na spotkanie i dyskusję
z Barbarą Szymańczak, naczelnikiem Wydziału Ochrony Środowiska w Dzielnicy Ursus, Dorotą Będkowską, lekarzem weterynarii ze schroniska „Na Paluchu” oraz Iloną Mlastek z Pruszkowskiego Stowarzyszenia na Rzecz Zwierząt.

Podczas spotkania:
• odbędzie się zbiórka kociej karmy
• zostaną wręczone nagrody za najlepsze zdjęcia kotów naszych czytelników

Wstęp wolny!

Fotografie kotów (format jpg lub png) prosimy nadsyłać do 15 lutego 2018 r. na adres mailowy: czyt19@bpursus.waw.pl. Najciekawsze zdjęcia będą zamieszczane na stronach i portalach społecznościowych Biblioteki. Nagrody zostaną wręczone laureatom obecnym na spotkaniu.

Adoptuj Warszawiaka

24.02.2018

Miejsce; Park Szczęśliwicki ( GODZ. 13.00-15.00)

Chcesz pomóc psom ze schroniska? Wesprzyj naszą akcję Adoptuj Warszawiaka!
• wpadnij do Parku Szczęśliwickiego 24 lutego między 13:00 a 15:00, spotkasz tam naszych wolontariuszy z psami
• będzie można nas znaleźć dzięki aplikacji Ding Dog,
• zrób sobie selfie z jednym z naszych psiaków
• wstaw zdjęcie na social media z
#AdoptujWarszawiaka i odbierz upominek 😊
• pomóż nam szerzyć ideę adopcji!

O Akcji Adoptuj Warszawiaka
Rusza 4 edycja akcji Adoptuj Warszawiaka. Po raz kolejny nasze psy pojawią się w charakterystycznych miejscach Warszawy, podczas wydarzeń kulturalnych, imprez czy weekendowego leniuchowania na plaży. Wspólnie z warszawiakami będziemy szukać im nowych, kochających domów.
Po co to wszystko?
• aby docierać do osób, które nigdy nie pojawiłyby się w schronisku
• aby obalać mity na temat zwierząt ze schroniska
• aby lepiej poznawać nasze psy – sprawdzać, jak radzą sobie w mieście, jak podróżują samochodem, jak czują się w tłumie
• aby szukać najlepszych domów na świecie

Za nami już trzy edycje akcji, dzięki której setki psów zalazło domy. Zachęcamy wszystkich do udziału, bądźcie z nami na wydarzeniu facebookowym i w realu 😉
Podczas „Adoptuj Warszawiaka” fotografujemy i filmujemy nasze psy. Z najlepszych ujęć powstają plakaty, ulotki oraz billboardy promujące schronisko.
Chcesz nam pomóc? Znasz ciekawe miejsca w Warszawie, gdzie moglibyśmy pojawić się z naszymi psami? A może chcesz podzielić się swoim talentem i fotografować nasze psy w miejskiej scenerii? Napisz do nas! Na zgłoszenia i pomysły czekamy pod adresem
promocja@paluch.org.pl

Razem dla Taurusa

27.02.2018r.

Taurus to pies, który czeka na cud! Do schroniska trafił 25 maja 2009 roku.
Teraz, kiedy z jego kręgosłupem jest coraz gorzej, kolejna zima bez domu może okazać się dla niego zabójcza. Pilnie szukamy dla niego odpowiedzialnego, doświadczonego domu, który podaruje mu szczęście zanim jego czas się skończy. Taurus schronisku przeszedł metamorfozę, a mimo to nie może znaleźć domu. Kiedy młody Taurus trafił na Paluch był nieułożony, nieufny i przejawiał agresję w stosunku do ludzi oraz psów. Dzięki pracy z wolontariuszem teraz jest zupełnie innym psem! Łagodny, spokojny amator zabawy piłką i aportowania, na spacerach grzecznie kroczy obok człowieka. Zazwyczaj nie zwraca uwagi na inne psy, do chwili gdy zawarczą lub wykażą nim zainteresowanie – wtedy zdarza mu się zareagować obronnie. Możliwe, że Taurus byłby w stanie przebywać z innym psem, ale proces ten wymagałby czasu, pracy oraz zaangażowania właścicieli. Zdecydowanie powinien zamieszkać w domu lub mieszkaniu z doświadczonymi ludźmi, którzy będą gotowi zapewnić Taurusowi spokój oraz czas potrzebny na zaadaptowanie się do nowych warunków. Ze względu na jego przeszłość, nie polecamy Taurusa do domu z dziećmi. Lubi głaskanie oraz inne czułości i czeka na cudownych ludzi, którzy podarują Taurusowi szansę na prawdziwy, kochający dom!

Dopisz „happy end” do historii

ich życia.

Data: 1-14.04.2018r.

Miejsce: Schronisko Na Paluchu w Warszawie, ul.Paluch 2

W tym wydarzeniu przedstawiamy Wam pięciu prawdziwych weteranów spośród Naszych podopiecznych. Co ich łączy ? Długie lata spędzone w schronisku. Do każdego z nich szczęście nadal nie zechciało się uśmiechnąć. Nie są to młode , słodkie pieski, które podbijają serca od pierwszego spojrzenia. Wciąż niezauważalni , pomijani , niechciani… Patrząc na zdjęcie profilowe-od lewej:
Rudolf 723/14 – ma 10 lat , najkrócej w schronisku z tego grona – gdyż mija mu 4ty rok krat
Spike 402/09 – ma 13 lat , w schronisku jest od 8 lat
Molo 2759/06 – ma 11 lat i dokładnie tyle samo czasu jest w schronisku, całe życie, 11 lat w boksie
Arnold 369/09 – ma 9 lat, w schronisku jest od 8 lat, czyli też praktycznie cale swoje życie
Cyryl 1098/10 – ma 13 lat , czego ostatnie 7 lat spędził w schronisku
Każdy z nich jest zupełnie inny. O każdym Wam opowiemy… Dla każdego szukamy domu, tego jednego jedynego , który pozwoli im poznać prawdziwe życie psa , u boku swojego człowieka, we własnym posłaniu, z daleka od krat i betonu. Nowa rodzina musi pamiętać , że te psy potrzebują więcej czasu , cierpliwości , okazywania miłości , stopniowego zdobywania zaufania. Nie można z nimi pracować na czas ani na siłę. Trzeba pamiętać , że życie poza schroniskiem to dla nich albo bardzo odległe doświadczenie (i też nie wiemy czy pozytywne) albo w ogóle nieznane. My wolontariusze wiemy jednak , na podstawie doświadczeń z innymi adoptowanymi już psiakami , że dom czyni z psem prawdziwe cuda. I na to liczymy dla tych pięciu Panów ♥

Jeśli chcesz poznać któregoś z weteranów kontaktuj się z wolontariuszami: Kasia 503 174 757, Monika 505 168 481,Weronika 667 036 547 , Tim 797 417 690

Daj się zaczarować – adoptuj Czarusia

Data: 2-10.04.2018r.

Miejsce: Schronisko Na Paluchu, u;. Paluch 2

Chyba każdy wolontariusz ma takiego psa, którego lubi najbardziej. Problem pojawia się w przypadku Czarusia, bo on jest faworytem wszystkich! Nigdy nie było osoby, która po powrocie ze spaceru z Czarusiem stwierdziła, że się nie zakochała w naszym bohaterze. Bo to po prostu niemożliwe, jest absolutnie najcudniejszym psem pod słońcem. Większość spacerów spędza w pozycji brzuszkiem do góry, czekając na drapanie. Tupta sobie wesoło naokoło nas, wdzięcząc się tak, że serce topnieje. Jest psim Buddą, nie wdaje się w awantury, ładnie chodzi na smyczy, dogaduje się z innymi psami. To pies, którego nie obchodzą zabawki, bieganie i spacery w takim stopniu, jak obchodzisz go Ty. Będzie wpatrzony w Ciebie jak w obrazek, podrepcze z Tobą choćby na koniec świata, z postojami na drapanie po brzuszku oczywiście. Nie wiemy, czemu nikt nigdy nie zadzwonił i nie zapytał o nasz skarb. Czy to dlatego, że ma już 8 lat? Że jest czarny? Że zza krat nie widać jego wspaniałego i stabilnego charakteru? Jeśli szukasz w życiu czystej, prawdziwej miłości, to ona jest i czeka sobie w pewnej klatce w schronisku na Paluchu, a na imię jej Czaruś. W jego sprawie dzwoń: Bożena 504000348, Kasia 605206308, Ewa 609491910

Kamir maleńki, nieśmiały. Czy

da Ktoś mu szansę na dom?

Data: 17.04.2018r (14.55-17.55

Miejsce: Warszawa

To wydarzenie kiedys było Cukierka, który poszedł do swojego domku.
Cukierek mieszkał w jednym boksie z Kamirem. Wcześniej Kamir mieszkał z innym pieskiem, ale tamten poszedł do adopcji i w ten sposób chłopaki (Kamir i Cukierek) zamieszkali razem. Koledzy znajdują domy, a biedny Kamirek wciąż mieszka w schronisku!
Ale… czy taki ładny , mały piesek nie zasługuje na swój właśny dom? Na swój własny kąt? Na miłość swoich dużych?!
🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾
Kamir to spokojny psiak w wieku około 7 lat. Zrobił duże postępy w relacji z człowiekiem jak i z innymi psami, ale nadal jest psem nieśmiałym. Do nowo poznanych ludzi, podchodzi z dystansem, nie jest wylewny w swoich uczuciach. Uwielbia spacery, zabawy na wybiegu, a jego wielkim psim przyjacielem był Cukierek, towarzysz z boksu, który pokazywał Kamirowi, że ludzi nie trzeba się bać. Teraz dzieli boks z przemiłą sunią Natką i mamy nadzieję, że jej towarzystwo pomoże mu bardziej otworzyć się i znowu radośnie brać udział w spacerach i zabawach na wybiegu.
W tym roku Kamir wziął udział w dwóch imprezach organizowanych przez schronisko. Coraz bardziej staje się ufny, ale bardzo potrzebuje obecności innego pogodnego i łagodnego psa, który będzie go uczył jak być otwartym radosnym psem.
Potrzebuje spokojnego i cierpliwego domu, w którym dostanie swobodę dzięki której odzyska wiarę w ludzi.
Kamir 0976/13.
Poza personelem schroniska, wspiera go wolontariuszka
Paulina ☎ 695 440 339,
Ania ☎ 516 702 232,
Ania ☎ 605 123 423

Misio całkowicie niczyj, bez

szans na lepsze jutro 🙁

Data: 30.04.-14.05.2018r.

Miejsce: Warszawa

To wydarzenie przynosi szczęście. Dzięki niemu domy znalazły mało adopcyjne psiaki: Harry (koczujący na ulicy, na wsi, postrzelony, chory, z biletem do Radys), Klara zgarnięta z trasy szybkiego ruchu w trakcie podróży Harrego do DT, później po wielu perypetiach Nuka z opuszczonego Zakładu. Zaryzykuję więc i pokażę światu kolejne nieszczęście, chociaż w cuda już dawno przestałam wierzyć :(. Misio tak go roboczo nazwałyśmy od bardzo długiego czasu koczuje na terenie zakładu pracy. Któregoś dnia tak po prostu pojawił się znikąd, przyszedł, ktoś rzucił coś do jedzenia i tak został. Bez budy, leczenia, szczepień, bez swojego człowieka, nikomu niepotrzebny, często głodny i spragniony, pałętający się po terenie firmy. Jak to w zwykle w życiu bywa, nie wszyscy kochają zwierzęta, jeden rzuci kawałek chleba inny kopnie i przegoni. Misio nie miał i nie ma łatwego życia 🙁 a na dodatek firma gdzie przebywa od nowego roku ma zostać przeniesiona w inne miejsce a teren sprzedany :/ Nikogo nie interesuje los niewidzialnego psa 🙁 teraz przynajmniej dostaje jedzenie, mimo że śpi pod chmurką, za chwilę zostanie z niczym. To kilkuletni sponiewierany przez życie psiak średniej wielkości, mimo przeżyć bardzo wdzięczny i z nadzieją patrzący na człowieka. Może znajdzie się ktoś, kto zaoferuje mu DT bo o domu stałym nawet nie marzymy :'(. Dowieziemy w każde miejsce. Kontakt 693-833-350 lub 508-261-175.

Nuka w DS . Nuka była psem stróżującym na terenie firmy. Bez budy, bez miski z wodą. Firma w pewnym momencie przeniosła się, a Nuka pozostała na pustej posesji. Została zabrana do schroniska. Teraz staramy się jej pomóc by miała szansę na normalne życie. Pierwszy etap – chcemy zabrać ją do hoteliku.
Chcemy zabrać ją do hoteliku. Bardzo prosimy o stałe deklaracje i wsparcie Nuki. ♥

Harry i Klara adoptowane!!!

Harry i Klara adoptowane!!!
Harry – koczujący na ulicy piesek, któremu nikt nie chciał pomóc.
Klara – napotkana sunia na środku ruchliwej trasy z krowim łańcuchem u szyi, gdy jechałyśmy z Harrym do DT
Już szczęśliwe, zaopiekowane, kochane.
Teraz pomagamy Misiowi ♥

LUK oszukał los, ale musi

znaleźć dom, aby przeżyć

Data: 30.04. (17.00-18.00)

Miejsce: Schronisko Na Paluch w Warszawie, ul. Paluch 2

Wszyscy, którym jest źle, którzy narzekają, że życie ich skrzywdziło i zawiodło, że los zgotował im pasmo nieszczęść i nic dobrego ich już nie czeka, powinni poznać Luka. Luk jest owczarkiem niemieckim, o którego nikt nie dbał, a kiedy zapadł na ciężką chorobę, został wyrzucony na ulicę jak rzecz. Do schroniska trafił w bardzo złym stanie, z ogromną przepukliną okołoodbytową, zaniedbany i wychudzony. Szybko straciliśmy nadzieję, że zdołamy mu pomóc. Seria konsultacji z najlepszymi specjalistami w Warszawie uświadomiła nam, że stan Luka jest zbyt zaawansowany, aby dało się go wyleczyć.

Niemniej jednak Luk, nie zważając na tragiczne diagnozy, postanowił cieszyć się życiem. Jest jednym z tych psów, które dopiero po trafieniu do schroniska zaczęły czuć się potrzebne i kochane. Ma wokół siebie ludzi, którzy spędzają z nim czas i dla których jest ważny. I zapewne stąd między innymi czerpie siłę, by walczyć o życie. Luk jest skupionym na człowieku ogromnym optymistą, zawsze chętnym do zabawy i nauki. Może dzięki temu nastawieniu właśnie stał się cud i na kolejnej z wielu konsultacji usłyszeliśmy, że jest szansa na jego wyzdrowienie?? Od tamtej pory stan Luka stale się poprawia i coraz mniej widać w nim tego biednego psa, który do nas trafił. Mimo to Luk potrzebuje troskliwej opieki, musi: przytyć, mieć odpowiednią dietę dla alergików, a także mieć dużą dzienną dawkę ruchu. Mimo wielkich starań opiekunów i wolontariuszy ciężko mu to wszystko zapewnić w schronisku. Ponadto okres zimowy jest dla psów schroniskowych czasem bardzo trudnym, niesprzyjającym regeneracji. Największe szanse na całkowite dojście do siebie Luk miałby w warunkach domowych. Dlatego apelujemy i prosimy o udostępnienia wszystkich miłośników owczarków niemieckich, którzy kochają je również wtedy, kiedy są chore i potrzebujące. On czeka właśnie na kogoś takiego, jak Wy.

W warunkach schroniskowych Luk nie toleruje innych psów. Poza schroniskiem przechodzi obok nich spokojnie. U weterynarza jest aniołem. Do samochodu wsiada na zawołanie i całą drogę śpi. Ponadto Luk zna wiele komend i jest nieprzeciętnie inteligentny. Jest psem stworzonym do pracy, lubiącym być blisko człowieka. Szukamy dla niego opiekuna, który to doceni i który lubi z psem aktywnie spędzać czas.

Kontakt w sprawie adopcji: Magda 609 266 951, Justyna 660 691 535.

Brutus ma dom, Hunter ma

dom

Data: 31.05.2018r. ( 11.00 -14.00 )

Miejsce: Schronisko Na Paluchu, ul.Paluch 2

Brutus to 5-letni pies rasy pitbull. Trafił do schroniska stosunkowo niedawno, więc cały czas się poznajemy. Na obecny moment Brutus wykazuje cechy i zachowania typowe dla przedstawiciela swojej rasy – emocjonalny, skupiony na człowieku i żywiołowy. Na początku ze strachu nie pozwalał do siebie podchodzić, źle znosił warunki schroniskowe, jednak z czasem oswoił się z nowym miejscem. Obecne miejsce znosi źle – trafił tu prosto z domu. Jednak jego poprzedni właściciele nie gwarantowali mu życia, na jakie zasługuje. Na ten moment możemy stwierdzić, że psiak jest przyjazny do ludzi, inne psy mija obojętnie, jednak sprowokowany dosyć ostro odpowiada.
Brutus potrzebuje kogoś doświadczonego w prowadzeniu psów, przewodnika spokojnego, cierpliwego, konsekwentnego a przede wszystkim inteligentnego. Osoby, która będzie miała czas, zapał i chęci do pracy z psem. Kogoś kto wybierze się z nim na szkolenie. Szukamy ludzi chcących aktywnie spędzać czas z psem. Domu, który z jednej strony zaspokoi jego aktywność fizyczną, a z drugiej obdarzy miłością, czułością i troską. W odpowiednich rękach Brutus będzie wspaniałym towarzyszem i psim przyjacielem.
W miarę poznawania psa opis będzie uzupełniany.
Adopcja będzie możliwa po uzyskaniu pozytywnej opinii osób zajmujących się Brutusem. Czas poznawania psa i nawiązywania z nim relacji oraz ilość spacerów przed-adopcyjnych podlegają ocenie osób opiekujących się psem, a proces adopcyjny może być długi.
Kontakt w sprawie adopcji: opiekunka Magda 513932996, wolontariuszka Paula 693879280 , Beata: 607352828

Szukamy Dalii Konstancin

Jeziorna/Piaseczno

Przypominamy, że wciąż szukamy 11 letniej Dalii, która zaginęła 27/02/2016 w Aleksandrowie koło Góry Kalwarii

Tuż po zaginięciu była widziana w miejscowościach #Sobików #Tomice#Słomczyn #Borowina #Kawęczynek
Byłyśmy w tych miejscowościach i prawdopodobnie mijaliśmy się z nią 🙁 MOŻE KTOŚ JESZCZE WIDZIAŁ NASZĄ DALIĘ ? MOŻE KTOŚ JĄ PRZYGARNĄŁ LUB KOMUŚ PRZEKAZAŁ ? PROSIMY O KONTAKT W TEJ SPRAWIE ! NAGRODA !!!

Otrzymywaliśmy również informacje, że Dalia była prawdopodobnie widziana w #Konstancin-Jeziorna i w #Piaseczno

Aktualnie Dalia może być wszędzie a my nie możemy o niej zapomnieć…

Przypominamy ! Jeśli ktoś zobaczy Dalię !
To urocza, łagodna do zwierząt i ludzi, dzielna sunia w wieku ok. 11 lat.. Dalia jest teraz samotna, głodna i wystraszona. Najlepiej zwabić ją na posesję jedzeniem, bądź przy próbie złapania przykucnąć i zawołać na jakiś smaczek wyciągnięty z szeleszczącej torebki. Powinna podejść. Wtedy można ją zapiąć na smycz lub nawet na sznurek. Dalia w dniu ucieczki miała czerwoną obrożę oraz obrożę przeciwpchelną.

Bardzo prosimy i pomoc w poszukiwaniach.

Kontakt Anna 605 569 512 Ewa 609 491 910

BIELANY, ŻOLIBORZ, BEMOWO!

Zaginął adoptowany Klops (d.

Brylant).

W nocy z 17 na 18 czerwca 2017 r. zaginął podczas spaceru nasz były podopieczny ze Schroniska na Paluchu, Brylant (teraz Klops).
Zgubił się na Piaskach – pobiegł wzdłuż Maczka w stronę lotniska. Niestety nie reaguje na swoje imię, bo nie słyszy… Ma obrożę z adresatką i nieśmiertelnikiem z imieniem Brylant (imię ze schroniska) i nr telefonu. Jest raczej ufny i zdecydowanie spokojny.
Klops nie słyszy, słabo widzi, nie poradzi sobie sam na ulicy 🙁
Gdyby ktoś go znalazł proszę o kontakt pod nr: 790 687 318 lub 668 039 676 albo do wolontariuszy ze Schroniska – Beata 606-331-925, Rafał 534-494-919.

BAZYL – oddany psiak, który

wciąż ma nadzieję na dom!

Data: 28.06. 2018r. godz.23.00

Miejsce: Schronisko Na Paluchu, ul. Paluch 2

BAZYL
Bazyl może i nie jest rasowy, ale w jego żyłach płynie krew wilczura. Potwierdza to również jego niepowtarzalna osobowość! Pomimo braku odpowiedniego wykształcenia piesek stara się czytać w myślach opiekuna i reagować na jego zachowania i oczekiwania. Gdyby tylko ktoś zechciał poświęcić odpowiednią ilość czasu na naukę z pewnością osiągnąłby niewiarygodne postępy!

Mądrość, oddanie człowiekowi i czujność sprawiają, że Bazyl byłby doskonałym psem rodzinnym i znakomitym niegroźnym stróżem. Czy ktoś pokocha tego wspaniałego psiaka?

Bazyl czeka na dom w Schronisku na Paluchu w Warszawie. Zapytaj o Bazyla w Biurze Adopcyjnym schroniska podając jego numer 0951/11/P lub zadzwoń i umów się z wolontariuszami na spacer.

Pies, o którym zapomniał świat.

Bary to energiczny i silny pies. Nie wykazuje agresji w stosunku do ludzi, nie ma problemów z dotykiem. Wychodząc z boksu Bary ekscytuje się i szarpie za smycz. Nigdy nie przekierował tego zachowania na człowieka.. Wychodząc dostaje piłeczkę i wówczas smycz go nie interesuje. Oczywiście warto pracować w kierunku wyeliminowania problemu całkowicie co staramy się robić, ale w warunkach schroniskowych praca jest dużo mniej efektywna.
Podczas spacerów Bary koncentruje się na przewodniku, umie podstawowe komendy, łaknie kontaktu, pieszczot i uwagi. Bary ma problem z oddawaniem zabawek, nie ma w tym żadnej agresji, po prostu co dane to jego i koniec. Uczymy go wymieniać zabawki, nauka powoli przynosi efekty. Czas i praca pokazują, że Bary to bardzo pojętny pies, że nawet w warunkach schroniskowych można z nim dużo wypracować.
Bary to wyjątkowy pies, dla wyjątkowej osoby. Szukamy dla niego najlepszego domu, bo na taki zasługuje, to pies który potrafi rozczulić swoim spojrzeniem, stojąco-klapniętym uchem i tym jak skrzywdził go człowiek. Bary to jeden z tych psów, które mają bardzo małą szansę na dom, a najbardziej na niego zasługują.
Bary na spacerze nie wykazuje agresji do innych psów, praktycznie w ogóle nie zwraca na nie uwagi.
Potrafi grzecznie iść obok drugiego psa. Uważamy, że przy mądrym przewodniku i odpowiednim wprowadzeniu, Bary mógłby zamieszkać w domu ze stabilną suczką. Nie polecamy Barego do domu z małymi dziećmi (głównie ze względu na jego energiczność, a przy tym nieuwagę i niedelikatność). Bary jest wykastrowany, zaszczepiony i zaczipowany.
Czeka na nowy dom od 2011 roku.

Kontakt w sprawie adopcji Barego: Wolontariusz Beata 607352828

Frodo z Palucha czeka na dom

od 7 lat

Data: 31.07. godz.100-4.00

Miejsce: Schronisko Na Paluchu

FRODO SZUKA DOMU
21.05.2016 Frodo brał udział w Warszawskim Dniu Zwierząt. To jego drugie wyjście na miasto w ramach akcji adopcyjnych Schroniska na Paluchu. Cały czas uśmiechnięty, zadowolony ze zmiany w monotonnym życiu schroniskowym.

Frodo – pies , który dopiero po paru latach nam ujawnił, że najbardziej na świecie lubi zabawy z piłkami lub pluszakami. A do tego robi 1000 różnych min na godzinę :). Jest dośc ułożony, zna i prawidłowo reaguje na podstawowe komend, pięknie robi siad. A do tego swoje ulubione przysmaki bierze ząbkami bardzo delikatnie. Reszty nauczy się w domku. Frodo czeka na dom od 6 lat, lata mijają a nikty się o niego nie pyta. Frodo chętnie zamieszka z koleżanką suczką, również z psami potrafi się dogadać, tylko przed adopcją należy sprawdzić ich wzajemne relacje. Nie nadaje dsię do domu z małymi dziećmi.Do adopcji Frodo ( nr ewid. 2556/10) zapraszają wolontariuszka- Beata, 501 388 121
Adopcja możliwa po 2 wspólnych spacerach w schronisku.

Romuś ( nr ew. 2422/11)

W nocy 10/11 września 2016 odszedł w schronisku nasz wspaniały Pan Pies Romus, nie doczekał domu

Starszy, misiowaty owczarek, który przebywa w schronisku od 2011 roku. 21 sierpnia 2016 Romuś wziął udział w Akcji Adoptuj Warszawiaka i pojechał na wycieczkę na Plażę Praską. Był bardzo grzeczny podczas podróży autobusem i podczas pobytu na plaży, a najbardziej podobała mu się kąpiel w Wiśle.
To była jego pierwsza wycieczka poza kraty schroniska.
Od momentu przyjęcia do schroniska Romuś przechodził różne etapy w tym miejscu – od całkowitej obojętności na ludzi, potem było łapanie za ręce i wciąganie do boksu lub niewypuszczanie ludzi z boksu . Gdy zaakceptował pobyt w schronisku ( a trwało to parę lat) okazał się bardzo fajnym, mądrym psiakiem , lubiącym kontakt z człowiekiem. W poprzednim życiu musiał być troszkę szkolony gdyż ładnie reaguje na podstawowe komendy – siad, zostań.

A co najbardziej podobało mu się na warszawskiej plaży oprócz kąpieli? Chyba czas spędzony z nami na piasku, gdy położył się koło nas, łepek trzymał na moich kolanach, przytulał się i cieszył z głaskania.

Romuś jest dużym, w tej chwili za grubym psem, ostatniej zimy bardzo utył ( w domu niezbędna będzie dieta), starszym psiakiem, który odczuwa problemy ze stawami. W domu będzie potrzebna szczególna dbałość w dobry stan układu kostnego.
Romuś nie zostanie wydany do budy ani do boksu. W zimie musi przebywać w ogrzewanych pomieszczeniach.
Do poznania Romusia i jego adopcji zachęca wolontariuszka : Beata, tel. 501 388 121.

Dino ma dom po 1,5 roku pobytu w schronisku.

Knopers ma dom po 5 latach w schronisku, teraz pora na Dino z geriatrii – czeka na dom od stycznia 2015. Niby krótko, są psy, które czekają dłużej, ale w przypadku staruszka to o rok za długo.

Dino 52/15 to kolejny psi staruszek, który na stare lata znalazł się w schronisku. Do schroniska trafił 5.01.2015, więc może być sylwestrową zgubą.

Dino jest łagodny, mądry, bardzo przyjacielski w stosunku do ludzi. Bardzo go polecam do szybkiej adopcji.

Na spacer przedadopcyjny zapraszają wolontariusze Beata 501 388 121 oraz Ania i Piotr 508 572 122

więcej info -> http://www.wwww.napaluchu.waw.pl/…/wszystkie_zwie…/011500051

Knopers 2436/11- ma dom

Knopers to niewielki, starszy psiak ( oceniany teraz na 13 lat, waży 12 kg ), który trafił do schroniska 6.10 2011. Uroczy, pełen werwy i radości staruszek. Uwielbia spacery, towarzystwo ludzi, i, jak widać, jedzenie. Przebywa sam w boksie, bo nie z każdym psem się dogada 🙁 Za to jak dogaduje się z ludzmi 🙂 , reaguje radośnie na każda nową osobę , uwielbia przytulać się, całować, pcha się na kolana i nie odpuszcza :).

Knopers ma chore serce, do tego powoli traci wzrok. ON NIE MOŻE DŁUZEJ CZEKAĆ NA DOM

Pilnie potrzebny dom!!!!!!!!!!

W sprawie adopcji prosi o telefon wolontariuszka Beata , 501 388 121.

Tobiś – elegancki, radosny,

energiczny, a wciąż samotny

Data: 18-31.12.2018r.

Miejsce: Schronisko Na Paluchu ul.Paluch 2

Dzisiaj pragniemy przedstawić wam Tobisia 😉

Tobiś trafił do nas w marcu. Jego wiek został wyceniony na ok 2 lat i 3 miesięcy.
Na pierwszy rzut oka? Niczym nie wyróżniający się pies. Gdy koledzy boksów szczekaniem upominają się o uwagę, Tobiś leży na swojej budzie i przypatruje się uważnie ludziom przez kraty. To jeden z tych psów, które wiedzą że jeśli ktoś ma go wypatrzeć, to zrobi to nawet z drugiego końca schroniska.
Wchodząc do boksu Tobisia trzeba liczyć się w miłością, która wręcz zaczyna wtedy eksplodować z jego 25kg ciałka. Całususów i przytulania nie ma końca 😉

Tobiś dogaduje się z każdym psem, jest młody i eenergiczny więc wszystkich próbuje zachęcać do zabawy. Uwielbia pieszczoty, najchętniej spędził by cały dzień leżąc na pleckach z brzuszkiem gotowym do wygłaskania. Nie ma również problemu z akceptacją dzieci. Co więcej jest w stosunku do nich bardzo łagodny i delikatny. Gdy jakieś dziecko podchodzi do Tobisia, ten od razu kładzie się na plecach i cierpliwie czeka na pieszczoty 😉

Ze względu na ogrom miłości, która jest upchnięta wewnątrz tego psiaka, polecamy go do domu gdzie będzie miał stały kontakt z człowiekiem.

Kontakt: Kasia 605 206 308 Ania 605 569 512 i Ewa 609 491 910

Chrupek – cudowne psisko,

musi opuścić schronisko!

Data: 31.12.2018r.-14.01.2019r.

Miejsce: Schronisko Na Paluchu, ul.Paluch 2

Chrupek, nasze kochane psisko! ♥ Musimy znaleźć Ci domek!
Dudek znalazł już dom, więc chcemy Wam przedstawić naszego kolejnego potrzebującego podopiecznego 🙂 Zapraszamy na wydarzenie naszego Chrupeczka!

A KTO TO CHRUPEK???
Chrupek to sympatyczny, kochany chłopak, który powoli gaśnie w cieniu swojego boksu. Siedzi spokojnie i cichutko, nie szczeka i nie skacze na widok wolontariuszy, bo po prostu nie ma na to siły. Spokojnie i powolutku podnosi się ze swojego posłania dopiero wtedy, gdy jest pewny, że teraz to właśnie po niego ktoś przyszedł i weźmie go na spacer. Spacerki z Chrupeczkiem są krótkie i spokojne, ale dla niego najważniejsze jest to, że tam na końcu smyczy jest ktoś kto poświęci mu trochę czasu… Chrupek uwielbia kontakt z człowiekiem. Cieszy się z każdej poświęconej mu chwili, okazuje to przytulając się i liżąc po rękach. Spacery dla niego to jedyny kontakt z człowiekiem, którego tak bardzo potrzebuje. Ten cudowny czekoladowy psiak idzie obok swojego wolontariusza, wpatrzony w niego jakby chciał… Uwielbia jeździć samochodem, sam do niego wskakuje. Może dlatego że podczas podróży może leżeć na kolanach i jest cały czas „miziany”,a może dlatego, że jest w nim ciepło i wtedy wtulony w człowieka może chociaż na sekundę zapomnieć o schronisku… Ma pozytywny stosunek do innych psów, mógłby wiec zamieszkać z innym psem lub nawet z kotem. Bardzo prosimy pomóżcie nam znaleźć dom dla Chrupka, jedyny dom… jego dom… To cudowny, nienarzucający się psiak, który potrzebuje ciepłego posłania we własnym domku, własnych kochających opiekunów i rąk do przytulania. Chrupek mimo licznych wyjazdów na akcje promocyjne nie znalazł jeszcze domu. Ludzie podchodzą do niego, witają się, głaskają jednak nikt nie chce go zabrać do domu. Nie pozwólmy mu tych ostatnich miesięcy spędzić w samotności, w ciasnym boksie. Chrupek nie potrzebuje wiele, wystarczy żeby ktoś był obok, pokochał go i dał mu dom.

Kontakt w sprawie adopcji: Jadwiga 502 892 459

Lincoln czeka od 2012 roku!

Data: 1.01.2019r.-9.01.2019r.

Miejsce: Schronisko Na Paluchu, ul.Paluch 2

Lincoln to taka ładna lalka, która chętnie pokazuje się znajomym, żeby się pozachwycali i pozazdrościli, ale równie chętnie i szybko się ja zwraca do schroniska, gdy okazuje się ze lalka nie tylko ładnie wygląda na kanapie, ale i charakterem dysponuje.
Lincoln nie zawsze ma ochotę robić to co człowiek sobie wymyśli. Nie zawsze się przytuli kiedy ktoś sobie życzy i nie będzie się bawił na komendę, żeby komuś się przypodobać. Nie. Lincoln się ceni! 🙂 I słusznie, ma świadomość ile może od siebie człowiekowi dać i nie zmarnuje tego na kogoś kto nie jest tego warty.
Czeka na kogoś, kto poza ładnym opakowaniem zobaczy potencjał jaki to wspaniale psisko ma. Kogoś kto się nie przestraszy, kiedy pokarze żeby w obronie ulubionej zabawki ( co więcej nauczy Lincolna cierpliwie, ze już nie musi bronic własnych rzeczy, bo nikt na nie nie czyha 🙂 ). Lincoln jest dla wyjątkowego człowieka, który zdobędzie Lincolnowe zaufanie i zamiast wymuszać porzadane zachowania, będzie z Nim pracował. Kogoś kto nauczy go życia ze sobą i sam nauczy się żyć i współpracować z nim.
Mieszka w boksie na paluchu i chętnie wyjdzie z Tobą na adopcyjny spacer w zimny deszczowy dzień i poskacze po kałuży (zabierz kalosze człowieku! ), pobawi się tez pilka kiedy go zachęcisz zamiast zmuszać, a już z cala pewnością podbiegnie się przytulic jeżeli uzna, ze masz za mało błota na sobie 🙂

LINCOLN W PIGUŁCE – Ważne:
– płeć: Samiec
– wiek: 8 lat
– waga: 25 kg
– data przyjęcia ostatniego: 28.12.2015
– data pierwszego przyjęcia : 2012 r.
– nr ewidencyjny: 2412/15
– stosunek do innych psów – obojętny.
– do kotów: nie sprawdzono
– do domu bez małych dzieci
– choroby: zwyrodnienie kręgosłupa, nadciśnienie i powiększone serce (przyjmuje leki)

Przed adopcją obowiązują spacery (zapoznaj się z procedurami adopcyjnymi http://www.napaluchu.waw.pl/czekam_na_ciebie/procedury_adopcyjne/)

Umawiać się można dzwoniąc do:
Anety 602-855-622, Beaty 799-747-584

Nero – wyjątkowy pies, szuka

wyjątkowego człowieka!

Data: 10.05.2019r.- 23.05.2019r.

Miejsce: Schronisko Na Paluchu, ul.Paluch 2

Nero – pies który ma w życiu pecha, adoptowany jako szczeniak i zwrócony po 3 latach… 4 lata spędzone w schronisku.. Nagle los się uśmiechnął ale tylko na 3 miesiące.. znudził się? Czy znów los zadrwił? Ludzie są nie odpowiedzialni? Wiemy na pewno że to nie wina psa.
Nero to bardzo stabilny pies, ułożony. Wie co to dom, gdzie się śpi, utrzymuje czystość, nie niszczy. Nero na początku jest nieufny nie ma w tym agresji ale na jego przyjaźń trzeba sobie zapracować. Gdy się otworzy do człowieka, obdarza go miłością i zaufaniem. Nero zna podstawowe komendy oraz grzecznie znosi zabiegi pielęgnacyjne. Na spacerach jest grzeczny, nie ciągnie, nie zwraca uwagi na inne psy, a w kontakcie z nimi raczej nastawiony pozytywnie. Bardzo ładnie jeździ komunikacją miejską, uwielbia aportować i biegać. Opiekun musi być przygotowany na budowaniem więzi z Nero, poprzez pozytywne szkolenie i spędzanie czasu. Raczej nie polecamy go do domu z małymi dziećmi. Szukamy domu na zawsze, nie na chwile!
Adopcja jest możliwa po odbyciu min 3 spacerów przedadopcyjnych, o ile wzajemne relacje z osobą zainteresowaną nie budzą od początku jakichkolwiek wątpliwości.

Wolontariusze Kasia 533 115 039, Jadwiga 502 892 459
Opiekun Magda 513 932 996

EKO – po 10 latach ma dom

Data: 15.08.2020r.-29.08.2020r

Miejsce: Schronisko Na Paluchu w Warszawie, ul.Paluch 2

EKO to pies w typie amstaffa.
Ma łagodne usposobienie, jest przyjacielsko nastawiony do ludzi, zrównoważony i kontaktowy. Uwielbia pieszczoty. Mimo swojego wieku jest psem aktywnym i lubiącym zabawę, na spacerach sporo biega i czasami potrafi pociągnąć na smyczy, jednak doskonale reaguje na swoje imię i po przywołaniu przybiega bez większego zastanowienia. Dlatego dom dla Eko powinien być domem umiarkowanie aktywnym, zapewniającym mu właściwa dawkę ruchu, mając na uwadze jego wiek i potrzeby. W trakcie spacerów nie zaobserwowaliśmy negatywnego nastawienia do innych psów, są mu obojętne, co nie znaczy iż po opuszczeniu schroniska nie ujawni swojej niechęci to nowo poznanych psów. Nie wiemy jak reaguje na koty. Ma około 12 lat.

Eko ma wystający język, co naszym zdaniem nadaje mu uroku, ponieważ ciągle wytyka go z pyska, a gdy zieje wygląda uroczo.
Eko jest wykastrowany.

Adopcja EKO jest możliwa pod warunkiem odbycia minimum trzech spacerów.
Opiekun Magda: 513 932 996, Larysa 512 297 088
Wolontariusz Artur: 531 007 112