13

Z jednej strony jesteśmy, ale z drugiej już nie.

Żyjemy własnym życiem, pędem bieżących spraw.
Często nie mamy ani jednej chwili, by zatrzymać się, odpocząć,
spędzić czas z najbliższymi, tak jak byśmy nie
wiedzieli, że nic nie jest wieczne. Żyjemy chwilą, co w
dzisiejszych czasach nie powinno nikogo dziwić. W młodości
dalekie jest nam pojęcie śmierci. Dlaczego na początku
życiowej przygody ma towarzyszyć nam myśl o
najgorszym?
Świat jednak nie jest młody. Starzeje się cały czas
wraz z ludźmi. Starzeje się wraz z upływającym czasem
tak samo, jak nasi bliscy. Osoby starsze zaczynają chorować.
Często choroba powoduje całkowite odizolowanie
psychiczne od realnego świata. Wtedy nasze słowa
dziêkujące za to, że są zostaną przez nie inaczej odczytane
i nie zawsze będą zrozumiałe. Jedną z takich chorób
jest choroba Alzheimera. Wtedy organizm w miarę
możliwości wykonuje wszystkie procesy życiowe, ale neurony
w mózgu zaczynają zupełnie inaczej pracować.
Z jednej strony jesteśmy, ale z drugiej już nie.
Choroba ta najczęściej dotyka osoby w wieku ok. 30-55
lat. Kiedy zachoruje ktoœ na kim nam zależy, zobaczymy
jak mało czasu jest nam dane, by podziękować za czyjąś
obecność. Musimy robić to szybko, dopóki jesteśmy zdrowi.
Co jednak się stanie, kiedy zachorujemy, albo osobę
bliską naszemu sercu spotka takie nieszczęście? Z zespołem
Alzheimera nie jesteœmy w stanie sami nigdzie
wyjść, bo nie znajdziemy drogi powrotnej, nie zrobimy
sobie śniadania, bo często zapominamy najprostszych
czynności, nie pokażemy rodzicielskiej troski naszemu
dziecku, bo go nie rozpoznamy. Wobec tego, co robić,
gdy ktoś cierpi na tę chorobę, a my musimy iść do pracy,
załatwiać codzienne sprawy? Na szczęście są ośrodki
dziennego pobytu, gdzie chorzy mogą pobyć z innymi
ludźmi, rozwinąć się mimo swojego stanu i rozwój choroby
może się zatrzymać. Mogą poznać rzeczy dotąd nieznane.
Samotności nikt nie lubi, tym bardziej w chorobie,
warto więc pójść po pomoc. Jest w Olsztynie fundacja
„Dar serca”, która prowadzi jeden z takich ośrodków. Słychać
tam muzykę, organizowane są zajęcia relaksacyjne,
integralne, wyciszające. Także organizowane są wyjazdy
do podolsztyńskich ciekawych miejsc. Placówka
współpracuje z Uniwersytetem Warmińsko – Mazurskim,
gdzie podopieczni korzystają z różnych zajęć. Pod okiem
psychoterapeutów nadal starają się żyć pełnią życia.
Trudno im wypowiedzieć prostą myśl, ale zatańczą przy
muzyce, uśmiechną się. Nie mówiąc nic, stworzą dzieło
malarskie nie gorsze od profesjonalisty. Pójdą do sali morskiej
i poczują się jak opalający się nastolatek. Nie dopadnie
ich melancholia, bo ciągle są w czyimś towarzystwie.
Mówią o swojej czapce, która wisi w szatni, albo o
pierwszej miłości, która już dawno stała się historią. Są
otwarci, chociaż ich otwartość inaczej wygląda niż nasza.
Osoby chore nie są  świadome swego stanu. Naszym
zadaniem nie jest uświadamianie go, tylko ułatwianie i
uprzyjemnianie życia, często przypominanie jak było.
Kiedy będziemy beztrosko spędzać wakacje,
pamiętajmy, że możemy także w tym czasie
zrobić coś dla innych, naprawdę potrzebujących.

Unknown source